Close
  • Agata Dźwiga...!

Wszystko może się zdarzyć!

Talent nie ma znaczenia, pieniądze nie mają znaczenia, we wszystkim tylko to jak bardzo chcesz ma znaczenie i ile jesteś temu w stanie poświęcić.

Zawsze jak wypowiadam słowa „chcieć to móc” widzę od razu twarz mojego brata, który mówi „no jasne” i kiwa z powątpiewaniem głową. No bo wiadomo zawsze można znaleźć milion powodów, dla których coś się nie uda. Jednak dużo łatwiej i skuteczniej jest po prostu założyć, że nie ma opcji przegranej. Czasem pewne rzeczy udają nam się wyłącznie dlatego, że nie wiemy, że to „niemożliwe”.

Głowa

W takiej sytuacji przypomina mi się sytuacja z drugiej konkurencji Crossfit Games OPEN z 2016 r. gdy zobaczyłam rozpiskę od razu zaczęłam się martwić bo miałam kiepski zarzut, a w konkurencji były dość ciężkie jak na mój poziom zarzuty. „Zaklinowałam” się na ciężarze 43 kg i choć trzy razy mi się udało to później ewidentnie moja głowa skapitulowała. Dwa dni później na normalnym treningu bez problemu wykonywałam zarzut 45 kg… bez zbędnych przemyśleń. Podczas konkurencji moja głowa zjadła wszystko i schrzaniłam koncertowo.

W tej samej konkurencji kilka minut później moja koleżanka, zdecydowanie siłowo słabsza ode mnie, podchodząc do sztangi pomyliła się i była przekonana, że znajduje się tam dziesięć kilo mniej. Ciężary na sztandze były w funtach, więc o pomyłkę nie było trudno. Sama później stwierdziła, że przy pierwszym zarzucie było trochę dziwnie ciężko… ale zrobiła je wszystkie pomimo, że nigdy wcześniej nie podeszła do takiego ciężaru. Co ciekawe na samej konkurencji prawie udało jej się wykonać zarzut na ciężarze 53 kg. Jak to możliwe ? Po prostu ona nie myślałam, ona nigdy nie robiła wielkich rozkmin, ona podchodziła do sztangi i wykonując podejście zakładała, że jej się uda … Na treningu tego nigdy nie powtórzyła, ale wtedy tam, pod wpływem adrenaliny, gnana chęcią osiągnięcia wyniku, ona i jej głowa odniosły sukces.

Ta historia to prosty dowód na to, że najbardziej silnym mięśniem w naszym ciele jest nasz mózg.

Mózg najsilniejszy mięsień

Większość naszych niepowodzeń nie tkwi w braku wiedzy, pieniędzy, umiejętności czy też talentu, większość porażek wynika z braku wiary w to, że może nam się udać. Dodatkowo sama wiara nie wystarczy, bo aby odnieść sukces trzeba dać siebie wszystko i nie odpuszczać bez względu jak bardzo nam wiatr wieje w twarz.

Ja na przykład doskonale wiem, że mój problem z pisaniem i też często ze sportem wynika z takich moich mikro załamań i muszę się często nakręcać aby móc przeć bez problemu do przodu. Gdy przemawia przeze mnie pasja wtedy nie widzę rzeczy niemożliwych. Jestem w stanie swoją siłą przenosić góry, sama czuję ten swój błysk w oku i wiem, że w tych chwilach byłabym w stanie sprzedać arabom piasek do wysypania na pustyni. Później jednak siadam „oko w oko” z moim komputerem, zaczynam tworzyć i w mojej głowie pojawiają się takie chochliki, który bez oporów zaczynają wrzucać kolejne wątpliwości.

Blogowanie

Gdy zaczęłam tworzyć tego bloga, przedstawiłam koncepcję powstania tego miejsca kilku osobom. Niektóre osoby dodały swoje pomysły, ale każdy wyraził się w miarę pozytywnie na temat tego przedsięwzięcia i samego pomysłu na realizację. Kilku profesjonalistów powiedziało mi wprost, że jeśli będę ciężko pracować i będę konsekwentna „to się sprzeda”. I co ? I siedzę i tworzę, a banda chochlików nad uchem opowiada mi, że „to bez sensu”, „takich miejsc jest milion”, a „w czym ty jesteś wyjątkowa”, „tylko tak gadali, że się uda”. W takich momentach mam ochotę schować się w kącie i nic nie robić.

W crossficie za każdym razem kiedy rusza zegar i mam przed sobą trening do wykonania mam ochotę uciec. Prawie nigdy przed treningiem nie mam ochoty go robić. Czasem w trakcie treningu mam ochotę umrzeć i z rozpaczą patrzę jak wolno leci czas, zdarzało mi się nawet uronić łzę. Gdy czas się skończy zawsze bez wyjątku jestem zadowolona, że się nie poddałam, nie uciekłam i zrobiłam całą robotę od początku do końca. Nawet jak pójdzie mi źle to zawsze odczuwam radość z tego, że przez to przebrnęłam.

Dlatego teraz pomimo wielu chochlików i wielu wątpliwości zamierzam się nie poddać, choć pewnie nie raz stracę tu oddech ;). Zamierzam też się z wami właśnie tutaj dzielić swoimi przemyśleniami jak pracować z samym sobą i jak przezwyciężać te trudne momenty.

Praca nad własną głową to poważny element treningu ale też bardzo istotny składnik każdego życiowego sukcesu. Można oczywiście przesiedzieć całe życie na kanapie i narzekać, że nic się nie da zrobić ale można też podjąć rękawicę i uwierzyć, że w życiu wystarczy tylko chcieć.

 


 

No to kochani włączam zegar i mam nadzieję, że będziecie tu razem ze mną na tej drodze w nieznane.

Agata

 

 

Related Posts